...z malinami i nutą pomarańczy.
Ah ten słodki terror walentynek. Niby dorośli, niby wiemy, że komercja, ale i tak miło dostać kwiatka. A za kwiatka miło się odwdzięczyć, choćby prostym czekoladowym deserem.
Deser jest w wykonaniu bardzo łatwy, ale jeśli chcemy, żeby składał się z dwóch rodzajów czekolady, wszystkie czynności musimy rozłożyć w czasie.
Składniki na dwie niewielkie szklaneczki:
2 jajka
50g mlecznej czekolady
50g białej czekolady
szczypta soli
opcjonalnie:
1 łyżeczka otartej skórki z pomarańczy
mrożone maliny lub inne kwaskowe owoce
Wykonanie:
Warstwa biała.
Żółtko oddziel od białka (tylko 1 jajko).
Białą czekoladę pokrusz i rozpuść w kąpieli wodnej. Po zdjęciu z ognia dodaj żółtko i wymieszaj.
Jeśli chcesz dodaj teraz skórkę pomarańczową.
Białko ubij na sztywno ze szczyptą soli, połącz delikatnie z czekoladą.
Jeśli chcesz uzyskać efekt skosu, to należy teraz ułożyć szklaneczki w innym naczyniu (muszą się opierać o jego brzeg), tak żeby leżały lekko pochylone. Naczynie wybierz wcześniej i wypróbuj stabilność konstrukcji.
Teraz delikatnie napełnij szklaneczki musem i odstaw do lodówki na około godzinę.
Warstwa brązowa:
Mleczną czekoladę pokrusz i rozpuść w kąpieli wodnej. Po zdjęciu z ognia dodaj żółtko i wymieszaj.
Białko ubij na sztywno ze szczyptą soli i delikatnie połącz z czekoladą.
Szklanki postaw "normalnie" i dopełnij je musem z mlecznej czekolady.
Odstaw do lodówki na co najmniej dwie godziny.
Godzinę przed podaniem udekoruj malinami.
środa, 15 lutego 2012
środa, 1 lutego 2012
Hokus Pokus Plaster Miodus
Jestem ogromną fanką Maltesersów i zawsze zastanawiałam się z czego są zrobione, smakują jak beza na bazie miodu. Jakiś czas temu moją uwagę przykuł przepis z książki "Nigella Ekspresowo" na hokus pokus i naszło mnie pewne podejrzenie, że to może być to! Deser ten, w krajach anglosaskich zwany jest "honeycomb" - czyli plaster miodu. Efekt? Niejednoznaczny - podejrzewam, że to jest to samo co w Maltesersach, ale robione przemysłowo mogą smakować inaczej. Nie zmienia to faktu, że mogą być doskonałym dodatkiem do kawy, jednym małym kawałeczkiem zasładzamy się bardziej niż kawałkiem tortu:)
Składniki:
100g drobnego cukru
4 łyżki golden syrup (ewentualnie sztucznego miodu lub masy krówkowej)
1 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
Wykonanie:
Zmieszaj w rondlu cukier z syropem. W czasie podgrzewania już nie trzeba mieszać.
Postaw garnek na ogniu i podgrzewaj, aż cukier się stopi i zmieni w płynna masę, a następnie w bąblujący karmel o kolorze syropu klonowego - to zajmie około 3 min.
Zdejmij rondel z ognia, dodaj sodę, zamieszaj i obserwuj, jak syrop zamienia się w pienistą złotą chmurkę. Natychmiast wylej hokus pokus na arkusz papieru do pieczenia powlekanego silikonem albo na posmarowaną olejem folię aluminiową.
Odczekaj, aż masa zastygnie, a potem uderz w kilku miejscach, żeby rozpadła się na lśniące kawałki.
Moje uwagi:
Hokus pokus wyjdzie nam również prawdziwego miodu, jednakże będzie twardszy i bardziej ciągnący. Będzie też sprawiał większe kłopoty przy odchodzeniu od blaszki.
Składniki:
100g drobnego cukru
4 łyżki golden syrup (ewentualnie sztucznego miodu lub masy krówkowej)
1 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
Wykonanie:
Zmieszaj w rondlu cukier z syropem. W czasie podgrzewania już nie trzeba mieszać.
Postaw garnek na ogniu i podgrzewaj, aż cukier się stopi i zmieni w płynna masę, a następnie w bąblujący karmel o kolorze syropu klonowego - to zajmie około 3 min.
Zdejmij rondel z ognia, dodaj sodę, zamieszaj i obserwuj, jak syrop zamienia się w pienistą złotą chmurkę. Natychmiast wylej hokus pokus na arkusz papieru do pieczenia powlekanego silikonem albo na posmarowaną olejem folię aluminiową.
Odczekaj, aż masa zastygnie, a potem uderz w kilku miejscach, żeby rozpadła się na lśniące kawałki.
Moje uwagi:
Hokus pokus wyjdzie nam również prawdziwego miodu, jednakże będzie twardszy i bardziej ciągnący. Będzie też sprawiał większe kłopoty przy odchodzeniu od blaszki.
środa, 25 stycznia 2012
Błoto Mississipi
...czyli poszukiwanie idealnego ciasta czekoladowego ciąg dalszy.
Mississipi mud cake to ciasto ekstremalnie kakaowe, wytrawne i wilgotne. Robienie go trochę trwa i może być lekko kłopotliwe, gdyż samo pieczenie może trwać od 50 do 80 minut. Jeśli będziemy trzymać zbyt długo, nie będzie już takie "błotniste". Moje piekło się 60 min i chyba troszkę je przesuszyłam.
Ciasto sprawdzamy patyczkiem od 50 minuty pieczenia, a jest dobre, gdy patyczek będzie lekko wilgotny.
Korzystam z przepisu Dorotuś, która bardzo fajnie go przetłumaczyła i opracowała (w nawiasach moje uwagi).
Składniki:
250 g masła
250 g gorzkiej czekolady (miłośnicy słodyczy mogą zamienić gorzką na mleczną lub dać po połowie z każdej)
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
180 ml wody
300 g mąki pszennej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
pół łyżeczki proszku do pieczenia
70 g kakao
250 g cukru (użyłam ciemnego cukru muscovado, który ze swoim melasowym posmakiem idealnie tu pasował)
4 jajka
120 ml maślanki (lub kefiru, zsiadłego mleka, jogurtu naturalnego)
2 łyżki oleju
Wykonanie:
Tortownicę o średnicy 22 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem (spód i boki), w taki sposób, by papier tworzył 'kołnierz' nad formą na dwa cm.
W rondelku o grubym dnie rozpuścić 180 ml wody, masło, czekoladę i kawę rozpuszczalną. Grzać na małym ogniu, mieszając drewnianą łyżką łyżką do uzyskania gładkiego kremu.Zdjąć z ognia i zostawić do ostygnięcia.
Do miseczki wsypać mąkę razem z kakao, proszkiem i sodą i zmieszać z cukrem. Dodać 4 jajka roztrzepane z maślanką i olejem i stopniowo wyrabiać łyżką. Powoli dodawać masę z czekoladą, w końcu wlać ciasto do przygotowanej formy.Piec w 160ºC przez około 1 godzinę i 20 minut (lub krócej - ciasto należy sprawdzać już po 50 minutach, by go nie wysuszyć; moje piekło się krócej).
Przed wyjęciem z piekarnika należy wbić patyczek w środek ciasta: powinno być lekko wilgotne. Zostawić ciasto do całkowitego wystygnięcia, wyjąć z tortownicy na metalową kratkę i jeśli to konieczne, wyrównać jego powierzchnię.
(W oryginale ciasto wykańcza się polewą czekoladową. Ja z niej zrezygnowałam i zastąpiłam cienką warstwą cukru pudru).
piątek, 20 stycznia 2012
Przyprawa do curry i zagadka
Zrobiłam moją pierwszą "osobistą" mieszankę przypraw do curry.
Ktoś rozpozna składniki?
Edit:
Kilka osób było bardzo blisko odgadnięcia wszystkich składników. A są to od góry:
trawa cytrynowa
liście limonki kaffir
cynamon
papryczki chili
liście laurowe (bobkowe)
w miseczce:
pieprz
zielony kardamon
i najbardziej zagadkowy - mielony kumin (zgadnięcie tego to była raczej loteria)
Dziękuję bardzo za wasze komentarze :)
Ktoś rozpozna składniki?
Edit:
Kilka osób było bardzo blisko odgadnięcia wszystkich składników. A są to od góry:
trawa cytrynowa
liście limonki kaffir
cynamon
papryczki chili
liście laurowe (bobkowe)
w miseczce:
pieprz
zielony kardamon
i najbardziej zagadkowy - mielony kumin (zgadnięcie tego to była raczej loteria)
Dziękuję bardzo za wasze komentarze :)
środa, 18 stycznia 2012
Kabanossa
Kabanossa to zimowa zupa na kabanosach. Zamiast kurczaka czy innego mięsa, dajemy kabanosy. Muszą być dobrej jakości, pachnące dymem i jałowcem. W przeciwnym przypadku zrobimy zupę smakującą jak ugotowana na parówkach. Podobną zupą zostałam poczęstowana u znajomych i bardzo nam zasmakowała. Przerobiłam troszkę na swoją modłę i chwalę się rezultatem. Dzięki Adam za inspirację!
Składniki:
2-3 kabanosy - zależy jak mięsożerni jesteście
1 por - biała i jasnozielona część będzie nam potrzebna
2 marchewki
2 pietruszki
1/2kg brukselki
1 puszka pomidorów lub 2-3 łyżki przecieru
1 ząbek czosnku
1 łyżka śmietany do zupy
przyprawy: papryka, pieprz, sól, harissa (można użyć ostrej papryki w proszku)
olej
Wykonanie:
Kabanosy pokroić na plastry grubości 3-5mm.
Pora obrać z wierzchnich liści, umyć, pokroić w grube plastry.
Podsmaż na oleju kabanosy, dodaj pora i chwilę trzymaj na ogniu, często mieszając.
W międzyczasie obierz i umyj resztę warzyw. Pietruszkę i marchew pokrój na grube plastry.
Dodaj ok 2-2,5 litra wody do smażących się kabanosów z porem.
Dodaj resztę warzyw i dopraw do smaku solą.
Gdy warzywa będą miękkie dodaj pomidory z puszki (lub przecier) oraz resztę przypraw i rozgnieciony ząbek czosnku.
Gotuj jeszcze 10 min i wyłącz
Dodaj śmietanę i zamieszaj. Można podawać z makaronem.
Składniki:
2-3 kabanosy - zależy jak mięsożerni jesteście
1 por - biała i jasnozielona część będzie nam potrzebna
2 marchewki
2 pietruszki
1/2kg brukselki
1 puszka pomidorów lub 2-3 łyżki przecieru
1 ząbek czosnku
1 łyżka śmietany do zupy
przyprawy: papryka, pieprz, sól, harissa (można użyć ostrej papryki w proszku)
olej
Wykonanie:
Kabanosy pokroić na plastry grubości 3-5mm.
Pora obrać z wierzchnich liści, umyć, pokroić w grube plastry.
Podsmaż na oleju kabanosy, dodaj pora i chwilę trzymaj na ogniu, często mieszając.
W międzyczasie obierz i umyj resztę warzyw. Pietruszkę i marchew pokrój na grube plastry.
Dodaj ok 2-2,5 litra wody do smażących się kabanosów z porem.
Dodaj resztę warzyw i dopraw do smaku solą.
Gdy warzywa będą miękkie dodaj pomidory z puszki (lub przecier) oraz resztę przypraw i rozgnieciony ząbek czosnku.
Gotuj jeszcze 10 min i wyłącz
Dodaj śmietanę i zamieszaj. Można podawać z makaronem.
wtorek, 10 stycznia 2012
Ciasto z gotowanych pomarańczy.
"Podaruj mi trochę słońca, podaruj mi trochę słońca..."
Mówisz-masz!
Słoneczne, pomarańczowe, pachnące i lekkie ciasto z gotowanych cytrusów. Moje z pomarańczami, ale można je zastąpić dwiema dużymi cytrynami, czy trzema mandarynkami. Bez tłuszczu, prawie bez mąki a w smaku rewelacyjne!
Składniki:
2 małe pomarańcze
3 jaja
100g cukru
55g miałkiej mąki
200g zmielonych migdałów
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Przygotowanie:
Całe pomarańcze gotować aż zmiękną (ok. 1h).
Miękkie pomarańcze przekroić na pół, usunąć pestki i zmiksować na jednolitą, gładką masę.
Jajka, cukier zmiksować razem, dodać mąkę, proszek do pieczenia, masę
pomarańczową i wymieszać.
Ciasto wlać do formy; piec przez ok. godzinę w piecu nagrzanym do 170 st.C
Można posypać cukrem pudrem.
Mówisz-masz!
Słoneczne, pomarańczowe, pachnące i lekkie ciasto z gotowanych cytrusów. Moje z pomarańczami, ale można je zastąpić dwiema dużymi cytrynami, czy trzema mandarynkami. Bez tłuszczu, prawie bez mąki a w smaku rewelacyjne!
Składniki:
2 małe pomarańcze
3 jaja
100g cukru
55g miałkiej mąki
200g zmielonych migdałów
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Przygotowanie:
Całe pomarańcze gotować aż zmiękną (ok. 1h).
Miękkie pomarańcze przekroić na pół, usunąć pestki i zmiksować na jednolitą, gładką masę.
Jajka, cukier zmiksować razem, dodać mąkę, proszek do pieczenia, masę
pomarańczową i wymieszać.
Ciasto wlać do formy; piec przez ok. godzinę w piecu nagrzanym do 170 st.C
Można posypać cukrem pudrem.
| Pacman zjada cytrynę:) |
środa, 28 grudnia 2011
Zimowa kawa po wiedeńsku.
Chciałabym napisać, że moja propozycja to idealny "rozgrzewacz" po długim spacerze w mroźny dzień, w zaspach śniegu czy po lepieniu bałwana. Niestety aura raczej przypomina wczesną wiosnę, nawet ptaki jakby głośniej pośpiewują. Niemniej jednak, już od dawana miałam ochotę na kawę po wiedeńsku, którą uwielbiam.
Czarna mocna kawa z czapą bitej śmietany raczej na poprawę humoru niż na rozgrzewkę. Żeby podkreślić, że to zima właśnie, zamiast łyżeczek, długie laski cynamonu, które dodadzą delikatnego korzennego aromatu.
Składniki na 2 porcje:
2 mocne espresso - jeśli nie macie kawiarki czy ekspresu, można spróbować z dobrą kawą rozpuszczalną, choć to będzie zupełnie inny smak.
bita śmietana - 2 czubate łyżki (dla leniwców, dobra śmietana w spray'u)
2 długie laski cynamonu - moje miały po 25-30cm
cukier - według upodobań
2 wysokie szklanki żaroodporne
Wykonanie:
Espresso przedłużamy do americano, czyli po prostu dolewamy gorącej, przegotowanej wody do wysokości 3/4 szklanki. Jeśli słodzicie, teraz trzeba dodać cukier. Na wierzch kawy kładziemy czubatą łyżkę bitej śmietany i wbijamy laskę cynamonu. Gotowe!
Czarna mocna kawa z czapą bitej śmietany raczej na poprawę humoru niż na rozgrzewkę. Żeby podkreślić, że to zima właśnie, zamiast łyżeczek, długie laski cynamonu, które dodadzą delikatnego korzennego aromatu.
Składniki na 2 porcje:
2 mocne espresso - jeśli nie macie kawiarki czy ekspresu, można spróbować z dobrą kawą rozpuszczalną, choć to będzie zupełnie inny smak.
bita śmietana - 2 czubate łyżki (dla leniwców, dobra śmietana w spray'u)
2 długie laski cynamonu - moje miały po 25-30cm
cukier - według upodobań
2 wysokie szklanki żaroodporne
Wykonanie:
Espresso przedłużamy do americano, czyli po prostu dolewamy gorącej, przegotowanej wody do wysokości 3/4 szklanki. Jeśli słodzicie, teraz trzeba dodać cukier. Na wierzch kawy kładziemy czubatą łyżkę bitej śmietany i wbijamy laskę cynamonu. Gotowe!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)

.jpg)


