piątek, 9 marca 2012

Kolorowa marchewka w miodowej glazurze

Pojawiła się w sklepach kolorowa marchew, żółta, purpurowa, biała. Tak naprawdę nie jest to żadna nowość, tylko powrót do tego co było kiedyś. To, że dzisiaj zajadamy się pomarańczową marchewką zawdzięczamy Holendrom, którzy ją wyhodowali kilkaset lat temu, odmiana się spopularyzowała i wyprała inne kolory.
Taka kolorowa marchewka może być miłym urozmaiceniem  na stole, wprowadza element zaskoczenia.
Poza tym, smakuje zupełnie jak zwykła marchewka :)


Przepis na glazurowaną marchewkę ze strony BBC Good Food. Tak przyrządzona marchewka, jest świetnym dodatkiem do obiadu.

Składniki:
2-3 nieduże marchewki na osobę (nie ma tutaj żadnych sztywnych wytycznych)
1 łyżka masła
1 łyżka płynnego miodu
sól, pieprz

Wykonanie:
Marchew obierz, umyj, i pokrój na mniejsze części. Jeśli masz młodą marchewkę, zostaw w całości.
Gotuj w lekko osolonej wodzie około 10 min. Po tym czasie odcedź i wysusz marchew.
Na patelni roztop masło, dodaj miód i wrzuć marchewki.
Smaż na małym ogniu aż będą lśniące i pokryją się dokładnie glazurą. Posól i popieprz do smaku.
Podawaj gorące.
Mała uwaga, purpurowa marchewka w gotowaniu barwi wodę, także inną marchew, szczególnie białą.

10 komentarzy:

  1. Ciemna marchewka brudzi ręce jak burak i doskonale nadaje się do barwienia np soków. Ale to prawda smakują jak pomarańczowa marchew. Nasiona na takie cuda sprzedaje Bejo Zaden Poland :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, nie wiedziałam, że istnieje marchew w innych kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam takich marchewek a szkoda....gdzie można je kupić???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam w Makro, w cenie zwykłej marchewki. Myślę, że warto zapytać się w lokalnym warzywniaku. Jak będzie zainteresowanie, to zaczną sprowadzać.

      Usuń
  4. Ależ piękna! Muszę takiej poszukać!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jadziu kupilabym bez wahania, tylko znowu to Makro... Pozostaje mi chyba tylko zasadzic na dzialce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem...znowu to Makro:) Myślę, że warto, tak jak pisałam wyżej, popytać w swoim warzywniaku. Opcja z działką, też jest niezła.

      Usuń
  6. No proszę, kolorowe marchewki. Człowiek się całe życie uczy czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń